Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Gorzów wzięty! Drugie zwycięstwo koszykarek Arki Wyróżniony

  • środa, Paź 09 2019
  • Napisał 
Gorzów wzięty! Drugie zwycięstwo koszykarek Arki Foto: Marcin Kluwak

Po fantastycznym zwycięstwie w rywalizacji o grę w Eurolidze Kobiet gdyńskie koszykarki wróciły do meczów Energa Basket Ligi Kobiet. Los zrządził, że w drugiej i trzeciej kolejce mierzą się z największymi faworytkami do tytułu. Pierwszy egzamin w Gorzowie zdały celująco.

 

W najciekawszym spotkaniu drugiej kolejki Energa Basket Ligi Kobiet gdynianki pokonały w Gorzowie tamtejszą PolskąStrefęInwestycki Enea 89:82. Gospodyniom nie pomogła nawet Kahleah Copper, eksgdynianka, która zdobyła 28 punktów.

Pierwsze minuty spotkanie należały właśnie do Copper, która w akcji jeden na jeden ograła Maryię Papovą, a w kolejnej idealnie obsłużyła pod koszem Cheridene Green. Koszykarki z Gdyni nie dały sobie odskoczyć i po indywidualnej akcji Barbory Balintovej i trójce Bec Allen po niespełna trzech minutach prowadziły (7:13). Sygnał do odrabiania strat dała Copper, która przedarła się przez obronę Arki i zapisała na swoim koncie akcję 2+1. W odpowiedzi po drugiej stronie kosza Papova po zwodzie ograła Zhosselinę Maigę i w doskonale znany gorzowskim kibicom sposób trafiła z pola trzech sekund. Po kolejnej stracie i faulu Laury Juskaite na rzucające za trzy Allen trener gorzowianek Dariusz Maciejewski poprosił o przerwę. Po niej obraz gry się nie zmienił, jego zawodniczki popełniały za dużo błędów w obronie co bez problemu wykorzystywały Allen i Papova.

Wynik drugiej kwarty otworzyła rzutem z półdystansu Agnieszka Kaczmarczyk, ale po drugiej stronie pod koszem odpowiedziała Sonja Greinacher. W obronie gorzowianki zostawiały na obwodzie Allen, a Australijka z otwartych pozycji na dystansie się nie myliła. Do przerwy koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrywały z Arką Gdynia 36:51, a najskuteczniejsza po stronie gości Allen miała na swoim koncie 17 punktów (5/7 za trzy).

Na początku trzeciej kwarty w ataku faulowała Papova i było to jej czwarte indywidualne przewinienie, a pierwsze punkty po przerwie z dystansu zdobyła Marissa Kastanek. Gdy po niespełna czterech minutach gry Copper została zablokowana przez Amalię Rembiszewską, a po drugiej stronie za trzy trafiła Angelika Slamova, przewaga Arki wzrosła do 23 punktów (38:61). Po przerwie o którą poprosił trener Maciejewski akademiczki za sprawą indywidualnych akcji Copper odrobiły dziewięć oczek. Amerykańska rzucająca grała jak w transie i zdobywała kolejne punkty, a kilka sekund później po trafieniu w kontrze Wiktorii Keller przewaga Arki wynosiła już tylko dziesięć punktów.

Gorzowianki czwartą kwartę otworzyły przechwytem Katarzyny Dźwigalskiej i punktami z kontry Keller. To właśnie najmłodsza w gorzowskiej drużynie zawodniczka dała sygnał do ataku i po przechwycie popisała się akcją 2+1. Po asyście niesamowitej w czwartej kwarcie Keller za trzy trafiła Juskaite i miejscowe przegrywały już tylko 69:73. Arka w tym trudnym dla siebie momencie w meczu sięgnęła po swoją najgroźniejsza broń i za trzy trafiły Kastanek i Slamova. Na minutę przed końcem meczu gorzowianki po punktach Green miały do odrobienia tylko trzy oczka. Po drugiej stronie z półdystansu trafiła jednak Kastanek i to była akcja, która przesądziła o pierwszej porażce koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów w tym sezonie Energa Basket Ligi Kobiet.

- Arka przez trzydzieści minut była zespołem zdecydowanie od nas lepszym. My tej zespołowości jeszcze nie mamy i to jest nasz główny problem. Jeżeli zespołowi z Gdyni pozwoli się grać i nie złamie się im taktyki to po prostu skończy się tak jak my. Można mieć trochę mniejsze umiejętności, ale trzeba zostawić serce na boisku tak jak Wiktoria Keller, czy Kasia Dźwigalska. Rzuciły się na rywala i pokazały, że jak jest serce na boisku, to można nawet z -20 zejść do -3. Zabrakło nam końcówki, ale myślę, że wygrał zespół lepszy. Założeniem na ten mecz było powstrzymanie Allen i Kastanek . Z tym mieliśmy ogromny problem i te rzuty za trzy punkty przesądziły o naszej porażce – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

Gratuluje i dziękuję mojemu zespołowi za dobry mecz. Wykonaliśmy dobrą pracę. Gorzów wykonał kawał dobrej pracy w obronie. To był ciężki mecz i mieliśmy trochę szczęścia w końcówce spotkania – ocenił mecz trener Arki Gdynia, Gundars Vetra.

- Musimy od pierwszych minut realizować założenia trenera na mecz. Od pierwszych minut spotkania trzeba być bardziej skoncentrowanym i grać swój basket. Nie miałyśmy za wiele czasu, by się ze sobą zgrać. W kolejnych spotkaniach może być już tylko lepiej - zakończyła Wiktoria Keller.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: basketligakobiet.pl, Marcin Kluwak


PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów – Arka Gdynia 82:89 (17:29, 19:22, 19:20, 27:18)

 

PSI Enea AZS Gorzów: Copper 28, Green 14, Keller 12, Juskaite 11, Maiga 6, Prezelj 4, Dźwigalska 3, Kaczmarczyk 2, Jackson 2, Matkowska 0.

Trener: Dariusz Maciejewski

 

Arka Gdynia: Kastanek 21, Allen 19, Slamova 16, Greinacher 12, Balintova 11, Papova 10, Wińkowska 0, Rembiszewska 0.

Trener: Gundars Vetra

 

Sędziowie: P. Gajdosz, B. Puzoń, M. Dębowski

 

 

-----------------------------------------

Źródło i foto: basketligakobiet.pl

Czytany 1254 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Koszykarze Asseco Arka Gdynia ulegli we własnej hali czarnogórskiej Buducnosti Voli Podgorica 61:78. O wyniku...
Asseco Arka powraca na ścieżkę zwycięstw. W meczu 8. kolejki Energa Basket Ligi gdynianie pokonali Legię Warszawa...
Koszykarze Asseco Arki Gdynia nie są już niepokonani poza domem nie tylko w Energa Basket Lidze. W środowy wieczór...
Najpierw Marko Vejinović z 35 m trafia w poprzeczkę, piłka odbija się za plecami bramkarza Wisły i wychodzi w...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 249 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane