Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Wydrukuj tę stronę

Arka Asseco druga w turnieju we Wrocławiu!

Arka Asseco druga w turnieju we Wrocławiu! Foto: FB Asseco Arka Gdynia

Koszykarze Asseco Arki Gdynia kończą przygotowania do nowego sezonu. W czwartek wyruszyli do Torunia, gdzie w meczu kontrolnym zmierzyli się z łotewskim VEF Ryga.

Po powrocie z koszykarskich mistrzostw świata gdzie Polska została 8. drużyną globu, szansę gry otrzymał Adam Hrycaniuk, który został zakontraktowany przez żółto-niebieskich minionego lata. "Bestia" zdobył 3 punkty.

Kolejny dobry występ zanotował Josh Bostic. Lider zespołu zakończył pojedynek z 18 punktami na koncie, a ponadto zanotował 8 zbiórek. To najwyższy wynik w całej drużynie. Z dobrej strony pokazał się również Leyton Hammonds, zdobywca 17 "oczek". Najlepszym asystentem okazał się natomiast kapitan Krzysztof Szubarga, który zanotował 4 asysty.

Pomimo dobrego startu i wygranej pierwszej kwarty 27:19, podopieczni Przemysława Frasunkiewicza nie uchronili się przed porażką. Przed przerwą różnica punktów utrzymała się, ale już w trzeciej odsłonie przewaga zmalała do trzech punktów. W ostatniej partii żółto-niebiescy zdobyli jedynie 11 "oczek", po czym przegrali całe spotkanie 73:76.



Po sparingu w Toruniu, gdyńscy koszykarze udali się do Wrocławia, gdzie w ostatnim teście przed startem sezonu w ramach II Memoriału Adama Wójcika zmierzyli się z belgijskim Filou Oostende i miejscowym Śląskiem.  

Foto: wks-slask.eu, Wojciech Cebula

W sobotnim meczu w ramach tego turnieju gdynianie ulegli Filou Oostende 68:90. Ekipa Dario Gjergji drugą połowę wygrała aż dwudziestoma ośmioma punktami. Tym samym drużyna z Belgii zapewniła sobie triumf w całym turnieju.

Po pierwszej kwarcie Filou prowadziło 25:22. Druga część gry należała jednak do zespołu Przemysława Frasunkiewicza. Belgowie zaliczyli kilka strat, które skończyły się dla nich utratą punktów. Od stanu 24:26 Asseco zdobyło dziewięć punktów i wyszło na prowadzenie. Filou chwilę później doskoczyło do rywali, ale końcówka połowy znów była lepsza w wykonaniu Arki, która prowadziła przed przerwą 45:39.

W trzeciej kwarcie obraz gry wciąż był wyrównany, ale Mistrzowie Belgii grali wyraźnie lepiej, niż przed przerwą. Filou wyszło na kilkupunktowe prowadzenie, które zmniejszył buzzer-beaterem Wojciech Czerlonko. Po celnej „trójce”  zawodnika Arki na tablicy widniał wynik 64:62 dla Filou. Ostatnia część gry była już dominacją Belgów. Filou zdobyło piętnaście punktów z rzędu i nie pozostawiło wątpliwości, kto wyjdzie z tego meczu zwycięsko. Ciężko wytłumaczyć aż tak słabą grę Asseco, które czwartą kwartę przegrało 6:26. W całej drugiej połowie Belgowie zdobyli aż 23 punkty po stratach Arki, z czego większość w ostatnich 10 minutach. Ostatecznie drużyna z Ostendy wygrała 90:68. 

To właśnie między innymi straty zadecydowały o porażce Arki – w całym meczu gdynianie mieli ich aż 20, przy 14 rywala. Filou wygrało też walkę o zbiórki (37:32), świetnie rzucało zza łuku (10/21 – 47,6%) i zdobyło więcej punktów z ławki (42:27). W drużynie Dario Gjergji pięciu graczy zdobyło co najmniej 10 punktów – Simon Buysse (13 pkt, 3 zb, 5/7 z gry, 3/3 zza łuku, EVAL 17), Amar Sylla (12 pkt, 3 zb, 2/3 zza łuku), Braian Angola Rodas (11 pkt, 3 ast, 6 zb, 6/6 z linii, EVAL 16), Shevon Thompson (11 pkt, 4/7 z gry) i MiKyle McIntosh (11 pkt, 5 zb, 3 prz, EVAL 15). W ekipie Przemysława Frasunkiewicza najlepiej spisali się Phil Greene (12 pkt, 3 zb, 4 ast), Josh Bostic (11 pkt, 3 ast, 3 zb) i Bartłomiej Wołoszyn (8 pkt, 2/3 zza łuku, EVAL 13). 

 

W ostatnim meczu II Memoriału Adama Wójcika Asseco Arka Gdynia pokonała gospodarzy turnieju, Śląsk Wrocław 78:65. Gdynianie zajęli tym samym drugie miejsce w turnieju, którego zwycięzcą zostało Filou Oostende.

Foto: wks-slask.eu, Wojciech Cebula

Wrocławianie zaczęli mecz bardzo dobrze – od trafionych rzutów zza łuku Aleksandra Dziewy (dwukrotnie), Claytona Custera i Dovoe Josepha. Kilkupunktowa przewaga szybko jednak stopniała, a gdynianie konsekwentnie wykorzystywali błędy Śląska w obronie. Po pierwszej kwarcie Arka prowadziła 25:19. Krótka przerwa nie pomogła podopiecznym Andrzeja Adamka. Dziewięciopunktowa seria Arki pozwoliła jej powiększyć prowadzenie do trzynastu punktów. Trójkolorowi walczyli pod koszem rywali, ale nie potrafili sobie poradzić z twardą obroną i fizyczną grą rywala; w pierwszej połowie trafili tylko 31% rzutów w „pomalowanym”. Na koniec tej części gry dwa rzuty wolne trafił Custer, ale to Arka do przerwy prowadziła 41:30.

Po powrocie na parkiet znów rządzili zawodnicy Asseco Arki, którzy szybko zdobyli sześć punktów. Śląsk nadal nie potrafił z kolei znaleźć drogi do kosza przeciwnika. Impas przełamał po ponad trzech minutach akcją 2+1 Mathieu Wojciechowski, a chwilę później „trójki” dołożyli Michał Gabiński i Dziewa. Gdynianie kapitalnie rzucali jednak zza łuku i przewaga zamiast maleć, dalej rosła. Po trzech kwartach było już 63:44 dla podopiecznych Przemysława Frasunkiewicza. Na początku kolejnej części gry hala Orbita odżyła, bowiem efektownym alley-oopem popisali się Custer i Wojciechowski. Ostatnie 10 minut było dobre w wykonaniu trójkolorowych, ale nie odmienił to losów spotkania. Asseco Arka kontrolowała sytuację na parkiecie do końca meczu, który zakończył się wynikiem 78:65 dla gdynian. 

Koszykarze Arki bez wątpienia wygrali ten mecz zasłużenie – rzucali na wysokiej skuteczności (49,2% z gry, 40% zza łuku), rozdali 23 asysty i mieli aż 10 przechwytów. Drużyna Przemysława Frasunkiewicza była dużo bardziej agresywna od ekipy Śląska – zawodnicy Asseco przez cały mecz oddali tylko dwa rzuty osobiste przy trzynastu WKS-u. Wojskowi wygrali walkę pod koszem (40:34), ale 10 zbiórek w ataku przełożyli na tylko 5 punktów drugiej szansy.  W drużynie Arki świetnie spisał się Bartłomiej Wołoszyn (18 pkt, 4 zb, 7/13 z gry, 4/10 zza łuku, EVAL 16), a kroku dotrzymywała mu reszta drużyny – gdynianie zdobyli 23 punkty z ławki przy zaledwie 11 Śląska. W drużynie Andrzeja Adamka zdecydowanie wyróżniła się trójka zawodników – Clayton Custer (16 pkt, 4 ast, 6/8 z gry, 2/4 zza łuku, EVAL 17), Mathieu Wojciechowski (16 pkt, 5 zb,  5/9 z gry) i Aleksander Dziewa (15 pkt, 3 zb, 3/6 zza łuku, EVAL 11).

 

Okres przygotowawczy gdynianie rozpoczęli pod koniec sierpnia od porażki z Astorią Bydgoszcz 83:93, a kilka dni później pokonali w Bojanie drużynę Trefla Sopot 90:73. Jednym ważnych elementów przygotowań był turniej we Włocławku, gdzie arkowcy spotkali się z mistrzami Polski Anwilem i z KK Partizan Belgrad. Niestety w obu tych meczach musieli uznać wyższość rywali. Z „Rottweilerami” przegrali 83:101, a z zespołem ze stolicy Serbii 67:100.

Po powrocie do Gdyni ponownie pokonali rywali zza między z Sopotu, z którymi zmierzą się w pierwszym domowym meczu nowego sezonu, tym razem 83:82. Dzień później okazali się lepsi o jedno oczko 88:87 od wicemistrzów Polski z Torunia. Okres przygotowawczy zakończyli turniejem we Wrocławiu, w którym zajęli drugie miejsce.

Już w najbliższą sobotę, 28 września Arka Asseco rozpocznie sezon spotkaniem w Stargardzie Szczecińskim z miejscową Spójnią, a we wtorek 1 października w Oldenbergu zacznie walkę w Eurolidze. Październik będzie dla gdynian bardzo intensywny. Rozegrają w tym okresie aż dziewięć spotkań ligowych i w rozgrywkach europejskich. Pierwsze mecze pokażą czy ruchy transferowe, których dokonano przed rozpoczęciem nowego sezonu były trafione. 

 

Zmiany w składzie Asseco Arki Gdynia przed sezonem 2019/20:

Przedłużyli kontrakty: Josh Bostic (USA, niski skrzydłowy), Krzysztof Szubarga (rozgrywający), Przemysław Frasunkiewicz (trener), Dariusz Wyka (środkowy).

Mają ważne kontrakty do 2020 roku: Bartłomiej Wołoszyn (obrońca), Grzegorz Kamiński (skrzydłowy) 

Przybyli: Marcin Malczyk (rzucający obrońca/niski skrzydłowy, Politechnika Gdańsk), Benjamin Emelogu (USA, rzucający obrońca, wolny zawodnik), Leyton Hammonds (USA, niski/wysoki skrzydłowy, Egis Kormend, Węgry), Phil Greene (USA, rozgrywający/niski skrzydłowy, Trefl Sopot), Adam Hrycaniuk (środkowy, Stelmet Enea Zielona Góra), DeVonte Upson (USA, pozycja środkowy/silny skrzydłowy, TBV Start Lublin), Wojciech Czerlonko (skrzydłowy, TBV Start Lublin), Mateusz Kaszowski (obrońca, wychowanek), Marcin Kowalczyk (obrońca, wychowanek)

Ubyli: James Florence (rozgrywający, Champville, Liban), Mikołaj Witliński (silny skrzydłowy/środkowy, Melilla Baloncesto, Hiszpania), Jakub Garbacz (rzucający obrońca, Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp.), Filip Dylewicz (silny skrzydłowy), Robert Upshaw (środkowy), Adam Łapeta (środkowy) - koniec kontraktów, Marcus Ginyard (USA, niski skrzydłowy, do Limoges CSP, Francja).

 

 

-----------------------------------------

Źródło: trojmiasto.pl, wks-slask.eu

 

 

 

Czytany 2072 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Najnowsze od Redakcja