Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Gdzie ci chłopcy z Ligi Mistrzów?! - sobota, 23, marzec 2019 20:46
Koniec pięknego snu... MH Automatyki - środa, 06, marzec 2019 21:05
Po falstarcie Bałtyk wygrywa! - sobota, 16, marzec 2019 19:45
Klęska Arki w Sopocie na inaugurację sezonu! - sobota, 16, marzec 2019 20:56
Stal za twarda dla Arki! - niedziela, 17, marzec 2019 18:13

21 trójek Arki i 10 Florence'a!!! Wyróżniony

  • piątek, Gru 28 2018
  • Napisał 
21 trójek Arki i 10 Florence'a!!! Foto: FB King Szczecin, Krzysztof Cichomski

Arka trafiła w Szczecinie aż 21 rzutów z dystansu i wygrała z Kingiem 105:94 w pierwszym meczu 12. kolejki Energa Basket Ligi.

Niesamowite spotkanie rozegrał James Florence - zdobył 35 punktów (10/15 za trzy). Gdynianie całkiem nieźle weszli w to spotkanie - m.in. dzięki trójkom Florence’a było już 13:6. W ekipie gospodarzy bardzo aktywny był Jakub Schenk, ale w pojedynkę nie był w stanie odrobić strat. Już w pierwszej kwarcie okazję do debiutu dostał Tywain McKee. szybko zdobywał punkty, ale to Arka po 10 minutach prowadziła 26:21.

Na początku drugiej kwarty po trójce Mateusza Bartosza King doprowadził do remisu, a późniejsze podobne trafienia Taurasa Jogeli dało nawet szczecinianom przewagę. Długo udawało się gospodarzom ją utrzymywać. Po pierwszej połowie było jednak tylko 44:43.

Martynas Sajus i Paweł Kikowski utrzymywali przewagę Kinga na początku trzeciej kwarty. Nie do zatrzymania w rzutach z dystansu był jednak Florence i dzięki niemu gdynianie ciągle byli blisko. Trójki trafiali też Filip Dylewicz oraz Deividas Dulkys, a przewagę miała już Arka! Po 30 minutach prowadziła jednak zaledwie 74:73.

Czwartą kwartę zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza rozpoczął od serii 8:0 i zaczął kontrolować sytuację. Dzięki akcji Dariusza Wyki goście mieli 10 punktów przewagi. Szczecinianie nie grali już tak dobrze w ofensywie i nie potrafili odrobić strat. Ostatecznie goście zwyciężyli 105:94.

James Florence zanotował aż 35 punktów (10/15 za trzy) dla Arki. W ekipie Kinga wyróżniał się Paweł Kikowski z 23 punktami, 4 zbiórkami i 4 asystami. Double double (18 punktów i 11 zbiórek) zaliczył Martynas Sajus.

Niekwestionowanym bohaterem spotkania był James Florence. Amerykanin w całym spotkaniu zdobył 35 punktów - w tym aż 10 razy trafił z dystansu (na 15 prób).

Tym samym pobił dwa rekordy tego sezonu Energa Basket Ligi - w liczbie zdobytych punktów (wcześniej 31 miał Trey Davis) oraz w liczbie trójek (wcześniej po 6 mieli Michael Umeh, Krzysztof Szubarga, Anthony Hickey oraz Jordan Loveridge).

Rekord celnych rzutów z dystansu w koszykarskiej ekstraklasie (od 1998 roku, kiedy wprowadzono oficjalne statystyki) to 11 - tyle mieli Kenny Williams (w sezonie 1998/1999 dla Prokomu Trefla Sopot) oraz Drażen Tankosić (2000/2001, Pogoń Ruda Śląska). Po 10 trójek rzucali też Tony Weeden (2009/2010, Polpharma Starogard Gdański) oraz Donatas Slanina (2006/2007, Prokom Trefl Sopot).

Galeria zdjęć z meczu, Foto: FB King Szczecin, Krzysztof Cichomski

 

King Szczecin – Arka Gdynia 94:105 (21:26, 23:17, 29:31, 21:31)

 

King: Kikowski 23, Sajus 18 (11 zb), Schenk 17, Bartosz 10, McKee 8, Diduszko 7, Jogela 7, Paliukenas 2, Wilczek 2.

Trener: Łukasz Biela.

 

Arka: Florence 35, Dulkys 15, Ponitka 11, Dylewicz 10, Łapeta 10, Bostic 7, Szubarga 6, Garbacz 6, Upshaw 3, Wyka 2.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz.

 

Sędziowie: R. Mordal, Ł. Jankowski, P. Białas

 

 

-----------------------------------

Źródło: plk.pl 

Czytany 1140 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Blisko 20 tysięcy uczestników z ponad 1 600 drużyn. 3 tygodnie rywalizacji, 38 dni turniejowych w 16 województwach...
W ubiegłym tygodniu rozpoczął się proces wymiany murawy na Stadionie Miejskim w Gdyni. Najpóźniej w drugim...
Zanosiło się na dużą niespodziankę. Jeszcze w połowie IV kwarty goście prowadzili nawet ośmioma punktami....
Czy po wyjazdowym meczu w Lubinie można było spodziewać się fajerwerków? Raczej nie. Czy było czym się...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 259 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane