Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Gdzie ci chłopcy z Ligi Mistrzów?! - sobota, 23, marzec 2019 20:46
Koniec pięknego snu... MH Automatyki - środa, 06, marzec 2019 21:05
Po falstarcie Bałtyk wygrywa! - sobota, 16, marzec 2019 19:45
Klęska Arki w Sopocie na inaugurację sezonu! - sobota, 16, marzec 2019 20:56
Stal za twarda dla Arki! - niedziela, 17, marzec 2019 18:13

Samo się nie wygra... Wyróżniony

Samo się nie wygra... Foto: Ziemowit BUJKO

Bywają takie mecze, które zdaniem zawodników, powinny wygrać się same. Niestety, skazani na pożarcie są w takich przypadkach innego zdania i z podwójną motywacją starają się pokrzyżować szyki faworytom.

Sobotni mecz Arki z AZS Koszalin wyglądał na łatwy. Tym bardziej, że jego początek należał do Filipa Dylewicza - dzięki jego trójkom Arka prowadziła 9:5. Później ta przewaga minuta po minucie wzrastała - po akcji Marcela Ponitki wynosiła już 10 punktów. AZS odpowiadał trafieniami z dystansu, ale po pierwszej części meczu było 19:13.

Zaraz jednak na początku drugiej kwarty koszalinianie zbliżyli się na punkt, a późniejsza trójka Grzegorza Surmacza dała im prowadzenie. Rywalizacja była niezwykle wyrównana, ale żadna z ekip nie mogła zbudować przewagi. Kolejne trafienie z dystansu Surmacza ustawiło wynik spotkania po pierwszej połowie na 40:37 dla zespołu trenera Marka Łukomskiego.

W trzeciej kwarcie głównie dzięki Joshowi Bosticowi Arka doprowadziła do wyrównania. Gdynianie ciągle mieli jednak problemy z przełamaniem gości. W końcu zaczęli wykorzystywać siłę Roberta Upshawa, a to przyniosło odpowiednie rezultaty. Po trójce Jakuba Garbacza po 30 minutach było 58:52.

W czwartej kwarcie AZS ciągle trzymał się blisko, a efektownie grali Drew Brandon i Maciej Kucharek. Po trafieniu z dystansu Surmacza koszalinianie przegrywali już tylko punktem. W kluczowych momentach Arka mogła jednak liczyć na Bostica oraz Jamesa Florence’a i ostatecznie zwyciężyła 77:72.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Josh Bostic z 19 punktami i 6 zbiórkami. O dwa oczka mniej zdobył James Florence. Grzegorz Surmacz z zespołu gości zanotował double-double (19 punktów i 13 zbiórek).

Następne spotkanie, jakie koszykarze Arki rozegrają to będą derby Trójmiasta. W Nowy Rok w ERGO Arenie rywalem żółto-niebieskich będzie Trefl Sopot.

 

Arka Gdynia – AZS Koszalin 77:72 (19:13, 18:27, 21:12, 19:20)

 

Arka: Bostic 19, Florence 17, Upshaw 14, Wyka 9, Dylewicz 8, Garbacz 3, Dukys 3, Ponitka 2, Łapeta 2, Szubarga 0, Lesczyński 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz

 

AZS: Surmacz 19 (13 zb), Brandon 16, Tejić 9, Jakóbczyk 8, Zywert 8, Kucharek 6, Jarecki 3, Papić 2, Czujkowski 1, Bochno 0.

Trener: Marek Łukomski

 

Sędziowie: M Maliszewski – K. Nowak, B. Kucharski

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

Czytany 841 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ziemowit Bujko

tel. 606 924 771  

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Blisko 20 tysięcy uczestników z ponad 1 600 drużyn. 3 tygodnie rywalizacji, 38 dni turniejowych w 16 województwach...
W ubiegłym tygodniu rozpoczął się proces wymiany murawy na Stadionie Miejskim w Gdyni. Najpóźniej w drugim...
Zanosiło się na dużą niespodziankę. Jeszcze w połowie IV kwarty goście prowadzili nawet ośmioma punktami....
Czy po wyjazdowym meczu w Lubinie można było spodziewać się fajerwerków? Raczej nie. Czy było czym się...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 262 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane