Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Jeszcze tli się nadzieja... - niedziela, 16, czerwiec 2019 19:35
Rekiny za szybkie dla gdańszczan!!! - niedziela, 09, czerwiec 2019 18:11
Jeziorowcy bez szans z Jastrzębiami! - poniedziałek, 03, czerwiec 2019 00:52

Rollercoaster z happy endem w Gdynia Arena!!! Arka bije mistrza! Wyróżniony

Kiedy pod koniec pierwszej kwarty koszykarze Anwilu kończyli najdłuższą serię w meczu 23:0, a potem w drugiej odsłonie prowadzili nawet 23 punktami mało kto wierzył, że losy tego meczu można odwrócić. Tymczasem w drugiej połowie Arka Assseco Gdynia pokazało pazur i nie dość, że odrobiło straty, to jeszcze dołożyło rywalom 9 oczek naddatku, wygrywając ten szalony mecz 98:89. 

W ubiegłym sezonie Anwil poniósł zaledwie jedną porażkę na własnym parkiecie. Uległ wówczas Assseco Gdynia, które rzuciło ponad sto punktów (92:105). Nic zatem dziwnego, że od początku meczu w Gdynia Arena dominowali koszykarze mistrza Polski, chcąc dokonać zemsty za tamtą klęskę. Anwil dogrywał piłki do Josipa Sobina, natomiast Arka odpowiadała trójkami Deividasa Dulkysa i Krzysztofa Szubargi. Zdarzyły się im jednak pudła, a goście dzięki trafieniom Michała Michalaka, Chase’a Simona i Szymona Szewczyka bardzo szybko zdobyli 15 punktów przewagi. Po 10 minutach było 29:16. Ozdobą tej części meczu był fantastyczny alley-up tuż przed przerwą, gdy Arce pozostała 1 sekunda na rozegranie rzutu z boku. Marcel Ponitka dograł do będącego już w powietrzu Dariusza Wyki, a ten wykonał cudowny wsad.

W drugiej części zawodnicy obu zespołów nadal zdobywali punkty zza łuku. Celniej czynili to jednak włocławianie, którzy trafili przed przerwą 9 z 14 rzutów za trzy (Arka – 6/17). Drużyna trenera Igora Milicicia prowadziła już 23 punktami. Arkowcom udało się w końcówce drugiej kwarty nieco odrobić, ale ekipa przyjezdna wciąż utrzymywała przewagę. Dwie trójki z rzędu Walerija Lichodieja dały jej prowadzenie 45:27. Dulkys i Szubarga próbowali odrabiać straty, ale po pierwszej połowie to mistrzowie Polski wygrywali 59:44. Sam Michalak miał na koncie już 17 oczek. Jak nic zanosiło się na „setkę”.

W trzeciej kwarcie zespół Przemysława Frasunkiewicza nie spuścił jednak głów i podjął walkę. Brylowali w tym przede wszystkim Wyka i Robert Upshaw. Przyłączali się kolejni. Po późniejszej trójce swojego kapitana, Szubargi gospodarze przegrywali już tylko siedmioma punktami. Przyjezdni nie wiedzieli co się dzieje. Mimo ogłuszającego dopingu włocławskiej publiczności, która zdominowała gdyńską halę, byli bezradni wobec poczynań gdynian. Rzut z dystansu Wyki na koniec kwarty zbliżył gospodarzy na trzy punkty, do stanu 72:75.

Początek czwartej partii i remis, do którego doprowadził Josh Bostic, a kolejna trójka Wyki dała Arce prowadzenie. Uaktywnił się także, zwłaszcza w obronie James Florence, który zanotował w końcówce cztery przechwyty, trójkę, lay-up i dwie asysty i walnie przyczynił się do zdobycia przez Arkę dziesięciopunktowej przewagi. Nic już nie było w stanie zatrzymać gdynian. Jedno oczko urwał im jeszcze Michalak, a od setki gości ocalił... rozsądek Ponitki, Florence'a i Szubargi, którzy umiejętnie zwalniali grę, nie silili się na fajerwerki, pozwalając sekundom płynąć. Końcowy wynik to 98:89 dla Arki, która pokazała, że zamierza liczyć się w walce o krajowy prymat.

Klasą dla siebie był Krzysztof Szubarga zaliczając double-double (22 punkty i 11 asyst), m.in. dzięki 6 trójkom. 22 punkty (w tym cztery trójki) i 8 zbiórek dołożył Dariusz Wyka. Michał Michalak, który po 20 minutach miał na koncie 17 punktów, po przerwie znacznie spuścił z tonu i ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem 21 punktów i 8 zbiórek.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki

  • _DSC0011_DSC0011
  • _DSC0017_DSC0017
  • _DSC0025_DSC0025
  • _DSC0035_DSC0035
  • _DSC0048_DSC0048
  • _DSC0097_DSC0097
  • _DSC0105_DSC0105
  • _DSC0117_DSC0117
  • _DSC0118_DSC0118
  • _DSC0148_DSC0148
  • _DSC0150_DSC0150
  • _DSC0163_DSC0163
  • _DSC0174_DSC0174
  • _DSC0195_DSC0195
  • _DSC0232_DSC0232
  • _DSC0237_DSC0237
  • _DSC0278_DSC0278
  • _DSC0290_DSC0290
  • _DSC0298_DSC0298
  • _DSC0325_DSC0325
  • _DSC0340_DSC0340
  • _DSC0347_DSC0347
  • _DSC0377_DSC0377
  • _DSC0386_DSC0386
  • _DSC0387_DSC0387
  • _DSC0389_DSC0389
  • _DSC0393_DSC0393
  • _DSC0448_DSC0448
 

Arka Gdynia – Anwil Włocławek 98:89 (16:29, 28:30, 28:16, 26:24)

Arka: Szubarga 22 (11 as), Wyka 22, Bostic 14, Upshaw 11, Ponitka 10, Florence 8, Dulkys 6, Witliński 3, Łapeta 2, Garbacz 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz.

 

Anwil: Michalak 21, Lichodiej 13, Sobin 13, Zyskowski 11, Simon 10, Mihailovic 9, Łączyński 5, Parzeński 4, Szewczyk 3, Marković 0, Komenda 0, Wadowski 0.

Trener: Igor Milicić

 

Sędziowie: D. Zapolski, W. Liszka, J. Pietrzak.

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO

Foto: Piotr Sukiennicki





Czytany 7908 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ziemowit Bujko

tel. 606 924 771  

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Trudno sobie wyobrazić lepszy sposób na spędzenie Nocy Świętojańskiej niż popłynięcie w wesołej,...
Półfinałowe spotkanie Ligi Futbolu Amerykańskiego okazało się meczem bez historii. Panthers Wrocław zdeklasowali...
Worek medali z mistrzostw Polski w Giżycku przywiozły gdyńskie gimnastyczki. Łącznie w kategoriach seniora i...
Sześć teamów rywalizowało na Zatoce Gdańskiej w niedzielę 9 czerwca w Morskich Regatach Konsulów. Jako pierwszy...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 215 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane