Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Porażka w Tychach na początek play-offów - sobota, 16, luty 2019 19:53
Piotrkowskie lanie Arki! - niedziela, 17, luty 2019 18:01
Jastrzębski Węgiel lepszy od Trefla! - niedziela, 17, luty 2019 16:59
Trzy punkty od pucharu! - niedziela, 17, luty 2019 20:04

Przykra porażka Seahawks!

  • niedziela, Cze 17 2018
  • Napisał 
Przykra porażka Seahawks! Foto: Jacek Stańczak

Rzadko się zdarza zawodnikom Seahawks Gdynia ponieść dwie porażki z rzędu. Niestety, w ubiegłym tygodniu Jastrzębie przegrały finałowy mecz o Puchar CEFL, a dziś w meczu, którego stawką był bezpośredni awans do półfinału Mistrzostw Polski zdecydowanie ulegli na „własnych śmieciach” Lowlanders Białystok.

Tym ostatnim udało się zrewanżować gdynianom za marcową, nieznaczną porażkę przed własną publicznością 15:18.

Białostocka obrona już w pierwszej serii ofensywnej gospodarzy pokazała, że wicemistrzom Polski nie będzie dziś łatwo. Ze świetnej strony pokazał się filar formacji obronnej Ludzi z Nizin, Zachary Blair, który zanotował sack na Josephie Bradleyu. Lowlanders w pierwszej kwarcie dwa razy zameldowali się w polu punktowym, lecz w obu przypadkach dopuszczali się również przewinień i arbitrzy słusznie nie uznali touchdownów. Już pierwsza akcja po zmianie stron dała jednak przyłożenie po 2-jardowym biegu Ryana Kasdorfa. Kopnięciem podwyższył Bartłomiej Trubaj. Atak Jastrzębi nie był w stanie poważnie zagrozić gościom z Podlasia, a ci w drugiej kwarcie powiększyli swoją przewagę. 8-jardowa akcja podaniowa dała touchdown Tomasza Zubryckiego i po podwyższeniu Trubaja mieliśmy rezultat 0:14. Seahawks w ostatnich minutach byli na połowie rywali, lecz nie udało im się zmniejszyć straty przed upływem czasu. Mieli zresztą sporo szczęścia, ponieważ podania Bradleya przechwycili Mateusz Dzioban i Grzegorz Mantur. W pierwszym przypadku po stronie gości nastąpiło przewinienie w obronie, natomiast młody wychowanek Ludzi z Nizin złapał piłkę już poza boiskiem. Nie zmieniło to jednak faktu, że podopieczni Macieja Cetnerowskiego nie zdążyli zadać rywalom ciosu w pierwszej połowie i do szatni schodzili ze stratą dwóch przyłożeń.

Już w pierwszych minutach drugiej połowy przyjezdni wywalczyli trzecie przyłożenie. Tym razem po 3-jardowym biegu w endzone zameldował się Mikołaj Pawlaczyk. Nie udało się podwyższyć Trubajowi – jego kopnięcie zablokował Jakub Krystecki. Z biegiem czasu Seahawks wzięli się wreszcie za odrabianie strat. Krótką akcję podaniową wykończył Paweł Henicz. Jeden punkt dorzucił Przemysław Portalski i gospodarze przegrywali wówczas 7:20. Skrzydła podciął im jednak ponownie Mantur. Utalentowany defensive back Lowlanders zanotował – tym razem uznane przez sędziego – interception po dalekim podaniu Joeya Bradleya. Nadzieje wicemistrzów Polski na zwycięstwo pogrzebał ostatecznie Pawlaczyk, który popisał się spektakularnym, ponad 80-jardowym biegiem na przyłożenie w ostatniej kwarcie, ustalając tym samym końcowy wynik na 26:7 dla ekipy z Białegostoku.

Dzięki wygranej 26:7 białostoczanie zapewnili sobie bezpośredni awans do półfinału LFA1, który rozegrają na własnym terenie. Jastrzębie natomiast będą musiały walczyć w “rundzie dzikich kart”, gdzie zmierzą się z triumfatorem grupy B, którego poznamy dopiero za niespełna tydzień.

 

Seahawks Gdynia - Lowlanders Białystok 7:26 (0:0, 0:14, 7:6, 0:6)

 

 

-----------------------------------

Źródło: Biuro Prasowe LFA

tekst: Mariusz Kańkowski

Foto: Jacek Stańczak

 

Czytany 5968 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Seahawks Gdynia
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
W półfinale 12 trójek Arki zdecydowało o wygraniu meczu. W finale 12 trójek okazało się o tę jedną za mało,...
Cztery punkty przewagi w czwartej kwarcie to było za mało, by pokonać zespół, który nie należy do ulubionych...
Po 20 minutach mieli na koncie zaledwie 27 punktów. W drugiej połowie rzucili dwa razy tyle i w końcowych minutach...
Dwa razy wspierał Arkę w tym spotkaniu VAR. Raz pomogło szczęście przy rzucie karnym. Niestety, mimo...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 344 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane