Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Trener mu obiecał... - sobota, 11, sierpień 2018 23:16
Duńska szarża w Lublinie!!! - niedziela, 12, sierpień 2018 15:26
Patryk Dudek najlepszy w Gdańsku!!! - niedziela, 05, sierpień 2018 21:02

Żałosna parodia futbolu Wyróżniony

  • piątek, Kwi 27 2018
  • Napisał 
Żałosna parodia futbolu Foto: Piotr Sukiennicki

Takich meczów nie powinno się rozgrywać. Przed finałem Pucharu Polski jego uczestnicy powinni mieć przynajmniej tydzień odpoczynku, by przede wszystkim wyczyścić głowy i myśleć tylko o pucharze. 

W Gdyni unosi się już atmosfera finału Pucharu Polski. Tak, jak rok temu, arkowcom przed wyjazdem do Warszawy przyszło zmierzyć się z gliwiczanami. Tamten mecz zakończył się bramkowym remisem. Przy obecnej formie obydwu zespołów taki wynik był prawdopodobny, lecz gospodarze myślami znajdowali się już na Stadionie Narodowym. 

Tragikomedię rozpoczął chaos pod polem karnym arkowców z 25 minuty. Dwa zablokowane strzały, świeca Marcusa da Silvy i kiks Mateusza Szczepaniaka zaprowadziły piłkę pod nogi Sasy Ziveca, który posłał ją z dystansu w okienko bramki Pavelsa Steinborsa. 5 minut później Mikkel Kirkesov zagrał ręką w polu karnym. Po konsultacji z sędziami VAR Paweł Raczkowski zdecydował się przyznać żółto-niebieskim jedenastkę. Mateusz Szwoch nie wykorzystał tej idealnej okazji i zakończył swoją serię bezbłędnie wykonywanych karnych w barwach Arki. Przy sześciu dotąd strzelonych karnych Szwoch zawsze posyłał piłkę po ziemi, tuż przy słupku. Tym razem spróbował uderzyć pod poprzeczkę, a tam właśnie... czekał na piłkę Jakub Szmatuła. Po przerwie arbiter był zmuszony jeszcze raz wskazać na wapno, tym razem z korzyścią dla gliwiczan. Tom Hateley nie pomylił się i podwyższył prowadzenie gości. Ta bramka musiała chwilowo odebrać chęć do gry arkowcom, bo zaledwie po 2 minutach Zivec dołożył kolejne trafienie. Przyjął piłkę między obrońcami, którzy sprawiali wrażenie zahipnotyzowanych, po czym minął jednym zwodem Tadeusza Sochę i lekkim kopnięciem umieścił futbolówkę w sieci. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę, trener przeprowadził dwie ofensywne zmiany. I trzeba przyznać, że efekt był widoczny. Maciej Jankowski zdobył honorowego gola po rzucie rożnym. Gdynianie mogli się pokusić nawet o walkę o remis, lecz czerwona kartka dla Marcusa podcięła im skrzydła. Zaangażowanie drużyny stopniowo malało i poskutkowało kolejnymi dwoma straconymi bramkami. Pierwszą sprezentował rywalom Steinbors, podając piłkę pod nogi Martina Konczkowskiego. Drugą zdobył Michal Papadopoulos po kontrze gliwiczan. 

Arka poniosła największą porażkę w bieżącym sezonie rozczarowując po raz kolejny kibiców. Jeśli zawodnicy chcieli zasłony dymnej przed wyjazdem do Warszawy, to mocno przesadzili. Poza Jankowskim i jego golem ekipa z Gdyni miała wyłącznie słabe punkty. Tak prezentująca się jedenastka miałaby trudności w I lidze, a przyjdzie jej zmierzyć się wszak z obecnym mistrzem Polski. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przyzwyczaili jednak wszystkich do niespodzianek. Niewielu stawiało na nich rok temu, a w lipcu wywieźli ze stolicy Superpuchar Polski...

 

LOTTO Ekstraklasa, 33 kolejka: 

Arka Gdynia- Piast Gliwice  1:5 (0:1)

 

0:1 Zivec 25',

0:2 Hateley 50'(k),

0:3 Ziveć 52',

1:3 Jankowski 62'

1:4 Konczkowski 82',

1:5 Papadopoulos 92'

 

Arka: Steinbors - Socha, Marcjanik, Helstrup, Marciniak, da Silva, Nalepa , Sołdecki (71' Bogdanov), Szwoch (57' Piesio), Jurado (57' Esqueda), Jankowski.

Trener: Leszek Ojrzyński 

Piast: Szmatuła - Konczkowski, Czerwiński, Korun, Kirkeskov, Hateley, Sedlar, Zivec (64' Badia), Jodłowiec, Angielski (72' Papadopoulos), Szczepaniak (86' Dziczek)

Trener: Waldemar Fornalik

  

Czerwona kartka: Marcus da Silva (Arka) 71' za faul) 

 

Żółte kartki: Sołdecki (Arka) - Jodłowiec, Sedlar (Piast)

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

 

Widzów: 4666

 

Czytany 1343 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Arka Gdynia
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

 

 

  

Najnowsze



InfoGaleria

 
Jest postęp, żółto-niebiescy wreszcie, w czwartym meczu sezonu zdobyli bramkę. Szkoda, że również stracili, bo...
Kiedy sędzia gwizdnął w Krakowie po raz ostatni z ulgą odetchnęli nie tylko piłkarze. Także i kibice obu...
Trzy dni zmagań na sopockiej plaży, kilkuset uczestników, ponad 100 rozegranych spotkań. Turniej dla najmłodszych,...
Rozstawiony z numerem 2 Włoch Paolo Lorenzi został zwycięzcą międzynarodowego turnieju tenisowego Sopot Open,...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 94 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane