Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Trefl wygrywa także w play-offach! - środa, 18, kwiecień 2018 23:48
Asseco wciąż walczy! - środa, 18, kwiecień 2018 20:45
Piętnastka na liczniku Trefla Gdańsk! - niedziela, 15, kwiecień 2018 19:23
Tym razem karne dla GTPR-u! - sobota, 14, kwiecień 2018 20:43

To już jakieś fatum!!! Wyróżniony

  • środa, Gru 13 2017
  • Napisał 
To już jakieś fatum!!! Foto: Mariusz Mazurczak

Niezależnie od rezultatu, jaki na koniec sezonu uzyskają koszykarze Asseco, zapiszą się oni w bieżącym sezonie jako zespół, który „wyspecjalizował się” w przegrywaniu meczów w ostatnich sekundach. Tak było m.in. w poprzedniej kolejce, ze Stelmetem, tak było też w derbach Trójmiasta z Treflem Sopot.

Początek należał do zespołu Przemysława Frasunkiewicza, który po trafieniach Dariusza Wyki prowadził 7:2. Od tego momentu atak gospodarzy się zatrzymał, a serią 10:0 popisał się PGE Turów. Ostatecznie dzięki trafieniu Stefana Balmazovicia zgorzelczanie wygrywali 14:10 po 10 minutach rywalizacji. Na początku drugiej kwarty Asseco starało się zmniejszać straty trójkami, ale to przyjezdni, m.in. dzięki Bradowi Waldowowi utrzymywali przewagę. Kolejne rzuty z dystansu Jakuba Garbacza i Wyki zmniejszały ją jednak do zaledwie punktu. Gospodarze zanotowali następnie serię 7:0 i wyszli na prowadzenie. Ostatecznie po pierwszej połowie wygrywali 37:34.

Na początku trzeciej kwarty ważne trafienia notował Marcel Ponitka, ale kolejne akcje Camerona Ayersa zbliżały gości na dwa punkty. Sytuację gospodarzy uspokajał Przemysław Żołnierewicz, a ważną akcję skończył też Piotr Szczotka. Po 30 minutach gry gdynianie ciągle byli na prowadzeniu - tym razem sześciopunktowym. Dzięki trójce Bartosza Jankowskiego na początku czwartej kwarty przewaga ekipy trenera Frasunkiewicza wzrastała już do stanu 63:52. Goście zatrzymali się w ofensywie, a Asseco potrafiło to świetnie wykorzystać. PGE Turów jednak się nie poddał! W końcówce nadal walczył Ayers, a kluczową trójkę trafił Rod Camphor! Po niej to zgorzelczanie prowadzili 79:78. Ostatnia akcja należała jeszcze do Żołnierewicza, ale po jego rzucie z połowy boiska piłka tylko zatańczyła na obręczy kosza i... spadła i to goście cieszyli się ze zwycięstwa.

Najlepszym strzelcem gości był Stefan Balmazović z 21 punktami i 5 zbiórkami. 19 punktów i 4 asysty dla gospodarzy zanotował Marcel Ponitka. 

 

Asseco Gdynia – PGE Turów Zgorzelec 78:79 (10:14, 27:20, 21:18, 20:27)

 

Asseco: Ponitka 19, Żołnierewicz 18, Szubarga 12, Wyka 8, Garbacz 6, Put 6, Szczotka 6, Jankowski 3, Witliński 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz

 

PGE Turów: Balmazovic 21, Ayers 18, Camphor 17, Waldow 7, Jarecki 6, Patoka 4, Borowski 2, Petrukonis 2, Bochno 2, Koelner 0.

Trener: Michael Claxton

 

Sędziowie: A. Fiedler, C. Nowicki, M. Chrakowiecki

Czytany 2197 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Asseco Gdynia
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

  

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
 Asseco Gdynia nie składa broni. Przedostatni mecz sezonu w Krośnie gdynianie wygrali i nadal pozostają w walce o...
Na naszych oczach dzieje się historia. Piłkarze Arki Gdynia po raz drugi z rzędu zakwalifikowali się do finałowego...
Walczące jeszcze o play-off Asseco Gdynia wygrało trudny, wyjazdowy mecz w Koszalinie. Beach boys cały czas ją w...
Szczypiornistki GTPR-u Gdynia, które nie wygrały od czterech spotkań podjęły w hali gier GCS Metraco Zagłębie...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 495 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane