Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Wisła topi Arkę?!!! - sobota, 07, marzec 2020 17:01
"Sobi" u steru Arki! - wtorek, 10, marzec 2020 17:30
UEFA locuta... Czas na decyzje PZPN-u - wtorek, 17, marzec 2020 20:03
Komunikat Zarządu Klubu Arka Gdynia SSA - niedziela, 15, marzec 2020 10:57

Have no items! Please recheck module config!

Niewiele brakowało... Zwycięstwo Arki po dogrywce! Wyróżniony

  • niedziela, Lut 16 2020
  • Napisał 
Niewiele brakowało... Zwycięstwo Arki po dogrywce! Foto: azs.umcs.pl, Michał Piłat

Pisząc relację z meczu Arki z gorzowiankami pytaliśmy, czy ktokolwiek jest w stanie zatrzymać gdynianki! I... niewiele brakowało, byśmy wykrakali.

W spotkaniu 14 kolejki Energa Basket Ligi Kobiet walka praktycznie przez cały czas toczyła się „na styku”. Wynik ważył się do ostatnich sekund, a o zwycięstwie decydowała dogrywka. Na 12 sekund przed jej końcem gospodynie prowadziły 78:76. I wówczas swój kunszt pokazała niezawodna Barbora Balintova, trafiając trójkę, a 10 sekund później dwoma celnymi wolnymi dobiła lublinianki Marissa Kastanek. Po horrorze dwa punkty dopisały do swojego dorobku podopieczne Gundarsa Vetry.

W Lublinie lepiej zaczęły gdynianki. Arka objęła pięciopunktowe prowadzenie (0:5). Odpowiadać próbowała Briana Day (2:5), ale zza linii 6.75 metra trafiła Rebecca Allen (2:8). Gospodynie nie składały broni i za sprawą Alexis Peterson chwilę później traciły zaledwie jeden punkt (7:8). Końcówka kwarty należała jednak do zawodniczek w niebieskich strojach. Pierwsze punkty w barwach Arki zdobyła debiutująca Kayla Alexander. Oprócz niej punktowały Balintova, Allen i Sonja Greinacher. Pierwsze 10 minut zakończyło się pięciopunktową przewagą Arki (12:17).

Do połowy drugiej części meczu utrzymywała się przewaga zespołu z Gdyni (19:25). Głośny doping kibiców poniósł jednak gospodynie, które po 5 minutach poderwały się do walki. Punkty Day oraz Peterson zmniejszyły różnicę do dwóch oczek (23:25). W ekipie z Wybrzeża była jednak Allen. Australijka trafiła kolejną “trójkę” (23:28). Lay-up Day i rzut z dystansu Peterson spowodowały jednak remis 28:28. Końcówka jednak znów należała do koszykarek Arki , które zeszły do szatni z minimalną zaliczką (31:34).

Druga połowa zaczęła się optymistycznie dla miejscowych. Akcja 3+1 Julii Adamowicz dała im pierwsze tego wieczoru prowadzenie (35:34). Rozochocone powodzeniem zawodniczki trenera Krzysztofa Szewczyka po chwili zwiększyły zaliczkę do trzech punktów (40:37). Do Day i Peterson dołączyła Jovana Popović, która zaczęła brać na siebie ciężar gry. Na półmetku trzeciej partii znów był remis. Ponownie skutecznością zza łuku popisała się Allen (44:44), ale natychmiast odpowiedział duet Popovic-Peterson. Wrażenie na obserwatorach zrobił zwłaszcza rzut Serbki na równo z syreną z niemalże połowy boiska. Przypomniał się słynny wyczyn Balintovej z meczu przeciwko Wiśle w play-offach w ubiegłym sezonie. Po trzech kwartach jednak to lublinianki prowadziły 58:53.

Gdynianki nie pierwszy raz w tym sezonie znalazły się w sytuacji, gdy w ostatnich 10 minutach zmuszone były gonić wynik. Na na pięć minut przed końcową syreną po trafieniu Maryi Papovej gdynianki wróciły na prowadzenie (61:62). Po chwili Białorusinka ukąsiła zza łuku, lay-upa dołożyła Greinacher i wówczas trener Szewczyk wziął czas. Do syreny zostały niecałe cztery minuty. I znów duet Peterson-Day dał się we znaki żółto-niebieskim, doprowadzając do remisu 70:70. Gdyniankom pozostały 22 sekundy. Próbowała Allen, dwukrotnie powtórzyła Kastanek, ale piłka do kosza wpaść nie chciała. A zatem mecz miał potrwać jeszcze przynajmniej minut.

Gra toczyła się praktycznie punkt za punkt, aż kluczowym okazał się rzut Balintovej na 22 sekundy przed syreną.

Aż trzy zawodniczki zakończyły ten mecz z double-double na koncie. W zespole miejscowych Briana Dayuzyskała 19 punktów i 10 zbiórek, a po drugiej stronie parkietu Rebecca Allen - 26 pkt., 11 zbiórek oraz Sonja Greinacher, która ustanowiła swój rekord sezonu w zebranych z tablic piłkach – 16, do których dołożyła 11 punktów. Obok nich najskuteczniejszą w zespole Pszczółki Polski-Cukier AZS-UMCS była Alexis Peterson – 31 punktów, a w ekipie z Gdyni – Mariya Papova i Barbora Balintova, które uzbierały odpowiednio 17 i 14 oczek. W ekipie Arki zadebiutowała nowa zawodniczka, Kanadyjka Kayla Alexander, która zagrała prawie 10 minut, zdobywając swoje pierwsze dwa punkty w EBLK.

Powiedzieli po meczu:

Angelika Slamova, Arka Gdynia:
- To był bardzo trudny mecz. Lublin grał bardzo dobrze zarówno w obronie jak i w ataku. Ale my spodziewałyśmy się tego. W końcu każdy chce ograć lidera tabeli. Pokazałyśmy dzisiaj, że jesteśmy dobrym zespołem. To nasze wspólne zwycięstwo, jako drużyny.

Gundars Vetra, trener Arki Gdynia, :
- Zgadzam się z moją zawodniczką. Spotkanie było trudne na różnych polach. Nie szło nam łatwo. Gospodarze sprawili nam dziś wiele problemów. Jestem dumny z mojego zespołu!

Jovana Popovic, Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin:
- Za nami trudne spotkanie. Grałyśmy z najlepszą drużyną w lidze. Byłyśmy tak blisko… Jestem jednak dumna z postawy mojego zespołu. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będziemy miały więcej szczęścia.

Krzysztof Szewczyk, trener Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin:
- Byliśmy blisko wygranej. Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Jak się okazało, to było zbyt mało. Popełniliśmy sporo indywidualnych błędów. Przestrzeliliśmy dwanaście rzutów wolnych. W każdym meczu są one problemem. Jeśli chcemy wygrywać z teoretycznie lepszymi zespołami, nie możemy być tak nieskuteczni w tym elemencie. Ale tak jak Jovana, jestem dumny z zespołu. Daliśmy z siebie wszystko!

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS 

 

Energa Basket Liga Kobiet, 17 kolejka:

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin – Arka Gdynia 79:81 (12:17, 19:17, 29:19, 12:17, 9:11)

 

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS: Peterson 31, Day 19 (10 zb.), Popović 14, Adamowicz 7, Baltić 6, Labuckiene 2, Szott-Hejmej 0.

Trener: Krzysztof Szewczyk

 

Arka: Allen 26 (11 zb.), Papova 17, Balintova 17, Greinacher 11 (16 zb.), Gulich , Kastanek 4, Alexander 2, Rembiszewska 2, Slamova 0, Podgórna 0.

Trener: Gundars Vetra.

 

Sędziowie: M. Adameczek, K. Nowak, A. Szczotka

 

Widzów: 820

 

 

------------------------------------------

Źródło: basketligakobiet.pl

Czytany 10562 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze

There are no product matching selection!

InfoGaleria

 
Ze względu na aktualną sytuację związaną z rozprzestrzeniającym się koronawirusem SARS-CoV-2 i wprowadzeniem...
Rada nadzorcza Ekstraklasy SA, na wniosek wszystkich klubów, podjęła uchwałę o zasadach ograniczania wynagrodzenia...
W trosce o całą polską rodzinę piłkarską, a w szczególności o zapewnienie integralności oraz ciągłości...
- Zwracaliśmy uwagę, że do rozegrania sezonu do końca, konieczne było nie tylko przesunięcie EURO, ale także...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 267 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane