Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Kobieta zmienną jest... - sobota, 22, luty 2020 20:29
"Chudy" czwartek koszykarek Arki! - czwartek, 20, luty 2020 19:56
Czy ktoś jest w stanie zatrzymać Arkę?! - czwartek, 13, luty 2020 15:01

Ta niesamowita Coulibaly! Porażka Arki w Gironie! Wyróżniony

  • czwartek, Sty 23 2020
  • Napisał 
Ta niesamowita Coulibaly! Porażka Arki w Gironie! Foto: fiba.basketball

Prowadziły przez większość meczu. W czwartej kwarcie pozwoliły się rywalkom dogonić, a w ostatniej sekundzie straciły decydujące punkty i szansę na dogrywkę. Koszykarki Arki Gdynia przegrały w Gironie z tamtejszą Spar Citylift 68:70, spadły na ostatnie miejsce w tabeli grupy B i szanse na awans do kolejnej fazy rozgrywek Euroligi Kobiet mają już tylko matematyczne.

Dramat zaczął się już przed meczem, gdy w ostatniej niemal chwili trzeba było zmieniać miejsce rozegrania spotkania, gdyż macierzysta hala hiszpańskiego zespołu ucierpiała wskutek powodzi, spowodowanej huraganem "Gloria". Kibice, którzy przemieścili się, aby oglądać swoją drużynę, nie narzekali na brak emocji. Do przerwy stroną dominującą była drużyna Arki, w której pierwsze skrzypce grały Rebecca Allen i Barbora Balintova. Po 20 minutach przewaga przyjezdnych wynosiła 5 punktów. Miejscowe w grze trzymały jednak Sonja Vasic i rozgrywająca kapitalną partię Naignouma Coulibaly. Francuzka w całym spotkaniu zanotowała imponującą skuteczność z gry – 82%, dzięki czemu zdobyła 19 punktów. Sonja Greinacher była co prawda skuteczniejsza (83%), ale oddała tylko 6 rzutów, przy 11 zawodniczki Girony.

W trzeciej kwarcie obraz nie zmienił się zasadniczo. Gdynianki kontrolowały grę i nie pozwalały miejscowym zbliżyć się na więcej, niż kilka punktów. Zawodniczki Gundarsa Vetry dużo rzucały, ale gros tych rzutów mijało cel. W trzeciej czwartej kwarcie koszykarki Arki wykonały aż 16 chybionych rzutów. Poza tym przyjezdne nie radziły sobie na tablicach, które zdecydowanie zdominowała Coulibaly. W całym meczu zaliczyła 12 zbiórek, w tym aż 3 pod atakowanym koszem.

To musiało w końcu przynieść efekt i, niestety, przyniosło. Po czterech minutach czwartej odsłony, po trafieniu swojej liderki Hiszpanki odzyskały prowadzenie (60:59). Na około 3 minuty przed końcową syreną wynik oscylował w okolicach remisu, przy czym raz jednym punktem prowadziły miejscowe, raz Arka. Emocje sięgały zenitu, gdy na z góra pół minuty przed końcem kwarty Magali Mendy trafiła jeden z dwóch rzutów wolnych, dając swojemu zespołowi dwa oczka przewagi. Trener Vetra wziął czas i rozrysował akcje swojej ekipy, która trafieniem zwieńczyła Balintova. Do końca pozostawało jeszcze 19 sekund. Zanosiło się na dogrywkę, tym razem o przerwę poprosił trener Girony. Gospodynie długo rozgrywały piłkę, wreszcie przyspieszyły i Marta Xargay zagrała do Vasic, a ta natychmiast podała do będącej pod koszem Coulibaly. Francuzka mimo asysty trzech gdynianek przejęła piłkę i wykonała celny rzut z wyskoku. Chwilę potem zabrzmiała syrena. Hiszpanki wybuchnęły ogromną radością, ale sędziowie dopatrzyli się błędu w naliczaniu czasu gry i postanowili dodać jeszcze 0,05 sekundy. Balintova zagrała z boku piłkę do Allen, ale Australijka, najskuteczniejsza w tym spotkaniu zawodniczka Arki (22 punkty, 7 zbiórek, 2 przechwyty, 2 bloki), tym razem do kosza nie trafiła.

Arka Gdynia w tym spotkaniu wystąpiła bez Maryi Papovej i Marie Gulich. W pierwszej piątce zastąpiły je Sonja Greinacher i Paulina Misiek.

Porażka w Gironie mocno skomplikowała sytuację Arki. Sprawiła, że Hiszpanki, które prawie już się nie liczyły w walce o awans znów odzyskały szansę nań. Gdynianki spadły na ostatnie miejsce w tabeli i nawet gdy wygrają ostatnie trzy pozostałe do rozegrania w fazie grupowej mecze, ich ewentualny awans zależy od wyników innych zespołów. Najbliższy rywal, Sopron Basket może się okazać najpoważniejszym kontrkandydatem do promocji, zatem mecz z Węgierkami może się okazać kluczowy. Pierwsze spotkanie tych zespołów na Węgrzech podopieczne trenera Vetry wygrały, zatem kolejne zwycięstwo ustawiłoby je w uprzywilejowanej sytuacji. Mecz już w najbliższy wtorek, 28 stycznia o godzinie 18.00 w Gdynia Arena. Wstęp wolny, zatem kibiców nie powinno zabraknąć. 

 Galeria zdjęć z meczu, Foto: fiba.basketball

 

Euroliga Kobiet, grupa B, 11 kolejka:

Girona Spar Citylift – Arka Gdynia 70:68 (18:20, 15:18, 19:17, 18:13)

 

Spar Citylift: Coulibaly 19 (12 zb.), Vasic 17, Elonu 11, Araujo , Mendy 7, Andusic 4, Bishop 4, Xargay 0, Palau 0.

Trener: Eric Suris Sola

 

Arka: Allen 22, Balintova 18, Kastanek 14, Greinacher 10, Rembiszewska 4, Slamova 0, Misiek 0, Podgórna 0.

Trener: Gundars Vetra

 

Sędziowie: Andrada Csender (ROM), Charalampos Karakatsounis (GRE), Marc Mouton (LUX)

 

 

-----------------------------------------

Źródło i foto: fiba.basketball

 

Czytany 4147 razy
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



Odwiedza nas

Odwiedza nas 235 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane