Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Polkowicki huragan zmiótł Arkę! - sobota, 10, listopad 2018 19:42
Gładka porażka Trefla w Jastrzębiu Zdroju - sobota, 10, listopad 2018 17:35
Wynik jak w NBA - sobota, 10, listopad 2018 14:30
Wygrana za trzy punkty z Chemikiem - niedziela, 04, listopad 2018 20:23

Trzy punkty od szczęścia

  • niedziela, Lis 03 2013
  • Napisał 

Po dramatycznym, pełnym zwrotów akcji meczu koszykarki Riviery uległy na własnym parkiecie drużynie KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 73:76. Jak to bywa w każdym meczu tych dwóch drużyn, tak i tym razem sobotnie spotkanie dostarczyło zebranym mnóstwo emocji, a losy zwycięstwa rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich sekundach.

Początek meczu był bardzo udany dla obu zespołów. Gra kosz za kosz, mocna obrona oraz liczne kontry widoczne były w grze zarówno gospodyń, jak i „Akademiczek” z Gorzowa. Przez pierwsze 14 minut żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż 4 punkty. Bardzo dobrze spotkanie rozpoczęła Taber Spani. Amerykańska skrzydłowa w pierwszej kwarcie aż trzykrotnie trafiła zza linii 6,75m.

Głównie dzięki Krystynie Matsko oraz Małgorzacie Misiuk gdynianki w piętnastej minucie meczu odskoczyły swoim rywalkom na 7 punktów. Nie udało im się jednak powiększyć tej przewagi i narzucić przeciwniczkom swojego stylu gry. Podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego po dwóch minutach doprowadziły do remisu, a następnie wyszły na prowadzenie, które utrzymywały bez przerwy aż do końca trzeciej kwarty. 

Choć na 4 minuty do zakończenia meczu gorzowianki wyszły na najwyższe, 10 punktowe prowadzenie, to zawodniczki Vadima Czeczuro nie zamierzały się poddać. Gdynianki zaczęły bronić niezwykle agresywnie, wymuszając liczne błędy swoich rywalek. Gdy na 18 sekund przez zakończeniem spotkania koszykarki Riviery Gdynia zniwelowały stratę do zaledwie jednego „oczka” wszystko mogło się jeszcze wydarzyć. Bohaterką meczu mogła być Natalia Małaszewska, która w końcówce zagrała odważnie, wymuszając trzy faule gorzowianek i oddając pięć celnych rzutów z linii osobistych. Niestety na 13 s z 5 faulami na koncie Małaszewska musiała opuścić boisko i końcówkę obejrzała z ławki. 

W ostatnich sekundach meczu rzutami osobistymi wynik ustaliły Sharnee Zoll oraz Emilie Johnson.

- Pomimo dość widocznej przewagi fizycznej, nie byliśmy dziś w stanie wygrać walki na tablicach, to nie może się powtórzyć - mówił na pomeczowej konferencji trener Maciejewski. Gorzowianki w całym meczu miały 36 zbiórek, przy 41 gdyńskiej drużyny. Najlepiej na desce zagrała dziś Danielle Wilson. Amerykanka 14 krotnie zbierała dziś z powodzeniem piłkę. Najwięcej zbiórek po stronie przyjezdnych miała Izabela Piekarska.

Najskuteczniejszymi zawodniczkami tego meczu były po stronie gospodyń Małgorzata Misiuk (22 pkt), zaś po stronie gorzowianek Taber Spani (25 pkt), na uwagę zasługuje również 11 asyst Zoll oraz 9 Emilie Johnson.

Riviera Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 73:76 (25:24, 16:20, 14:12, 18:20)

Riviera: Misiuk 22, Matsko 16 (zb.), Wilson 12 (14 zb.), Małaszewska 11, Miłoszewska 5, Johnson 3 (9 as.), Jakubiuk 2, Szymczak-Górzyńska 2, Baryło 0.

KSSSE AZS PWSZ: Spani 25, Nwagbo 14, Piekarska 14 (12 zb.), Losi 14 ( 5 zb.), Zoll 9 (11 as.) , Dźwigalska 0, Szajtauer 0.

źródło: www.bigdynia.pl

foto: www.azspwszgorzow.pl

Czytany 487236 razy
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

Najnowsze



Odwiedza nas

Odwiedza nas 342 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane