Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Rewelacyjne przełamanie Arki! - niedziela, 11, listopad 2018 18:15
Stal pokonała Arkę - sobota, 10, listopad 2018 23:47
Polkowicki huragan zmiótł Arkę! - sobota, 10, listopad 2018 19:42
Gładka porażka Trefla w Jastrzębiu Zdroju - sobota, 10, listopad 2018 17:35

W pojedynku przyjaciół lepsi mistrzowie! Wyróżniony

  • niedziela, Paź 28 2018
  • Napisał 
W pojedynku przyjaciół lepsi mistrzowie! Foto: plusliga.pl, PRESSFOCUS

Mecz pomiędzy ZAKSą Kędzierzyn-Koźle, a Treflem Gdańsk to starcie dwóch włoskich przyjaciół na trenerskich ławkach. Jak zawsze, choć wynik na to nie wskazuje, ten pojedynek był bardzo zacięty.

Już od pierwszych akcji spotkania byliśmy świadkami gry punkt za punkt, na zagrania Macieja Muzaja odpowiadał Sam Deroo, dobre noty w zagraniach z lewego skrzydła zbierał również Ł ukasz Kaczmarek. Aktywność przyjezdnych w bloku sprawiła, że to Trefl Gdańsk zanotował dwupunktowe prowadzenie – 5:3. Radość gości nie trwała długo, celne zagrywki Aleksandra Śliwki, kontrataki kończone przez Kaczmarka i czujność w bloku dały ZAKSie pierwsze prowadzenie. Chwilę później asem serwisowym popisał się Mateusz Bieniek i na tablicy wyników było już 9:7 dla gospodarzy. Tę zaliczkę podopieczni Andrei Gardiniego utrzymywali na dłuższej przestrzeni seta, problemów ze skończeniem zagrań z sytuacyjnych piłek nie miał Śliwka (12:10). Skutecznie blok rywali rozrzucał Benjamin Toniutti, a w atakach z drugiej linii pewnie punktował Deroo. Po stronie gości zgodnie z przewidywaniami najpewniejszym punktem był Muzaj. Lider przyjezdnych nie ustrzegł się błędów, jednak mimo tych potknięć gdańszczanie doprowadzili do remisu (16:16). W kluczowej części seta miejscowy zespół odzyskał dwupunktowe prowadzenie, dobra gra w bloku Deroo i Mateusza Sacharewicza stłumiła zapędy rywali a pewne zagrywki Kaczmarka odrzucały gości od siatki. Na skuteczności stracił również Muzaj i to ZAKSA dominowała w tej części seta (23:19), zmuszając trenera Andreę Anastasiego do reakcji. Pauza nie wybiła z rytmu wicemistrzów Polski. Atak Kaczmarka dał im pierwszą piłkę setową, a formalności dopełnił Mateusz Bieniek (25:21). 

Równie pewnie ZAKSA rozpoczęła kolejną odsłonę, już ustawienie z Bieńkiem w polu serwisowym zagwarantowało miejscowym trzypunktowe prowadzenie (3:0). Nie mniejsze problemy sprawiła rywalom zagrywka Toniuttiego, dłuższe wymiany rozstrzygał Deroo i przy stanie 5:1 trener Anastasi musiał ratować się pierwszą przerwą na żądanie. Gdańszczanie wrócili jeszcze do gry, w tej części spotkania nie brakowało dłuższych wymian, po raz kolejny opłaciła się cierpliwa gra ZAKSY Goście jednak przebudzili się, zagrywki Wojciecha Grzyba pozwoliły gdańszczanom wyjść na minimalne prowadzenie i tym razem to trener Gardini postanowił przerwać grę (10:11). Siatkarze Trefla wciąż jednak mieli problemy z przyjęciem zagrywek kapitana gospodarzy, a w dodatku niezmiennie dłuższe wymiany należały do ZAKSY. W tej części spotkania gra na styku trwała dłużej, przy wymianie ciosów w ataku żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej zaliczki niż jednopunktowa. Regularna zagrywka Bieńka i ataki Kaczmarka sprawiły, że w końcówce o krok dalej był miejscowy zespół (20:19). Przy zmienności sytuacji doczekaliśmy się nerwowej końcówki seta (22:23). Tym razem to przyjezdni mieli piłkę setową przy stanie 23:24 Gardini przywołał swoich podopiecznych jeszcze do siebie, pauza uspokoiła grę jego zespołu. Znakomite wyczucie sytuacji i gra w bloku ZAKSY były kluczem do sukcesu, po zaciętej końcówce mistrzowie Polski wygrali na przewagi 26:24

Gdańszczanie nie zamierzali rezygnować z walki, pierwsze akcje trzeciego seta to zryw przyjezdnych. Po początkowej grze punkt za punkt jako pierwsi z wyższego prowadzenia mogli cieszyć się jednak siatkarze drużyny gospodarzy. W szeregi przybyszów powróciły problemy z przyjęciem, a wszystko dzięki zagrywkom  Kaczmarka. Atakujący miejscowych bezbłędnie celował w rywali i to ZAKSA prowadziła 10:7. Również w tej partii byliśmy świadkami długich wymian i efektownych obron po obu stronach siatki, a czujna gra w bloku ekipy z Kędzierzyna-Koźla mocno zaniżyła statystyki Macieja Muzaja w ataku (14:10). Nie był to jednak koniec emocji, tej zaliczki miejscowi nie utrzymali, sytuację przyjezdnych ratował jeszcze Ruben Schott, a przy zagrywce Muzaja gra, podobnie jak w drugiej partii, unormowała się (16:15). Gdańszczanie zdołali po raz kolejny wyrównać stan i od wyniku 20:20 gra rozpoczęła się praktycznie od nowa. Kluczowe akcje to jednak ponownie popis gry ZAKSY, ręki w polu serwisowym nie wstrzymywał Deroo, na siatce dobrze reagował Sacharewicz (24:22). Tej szansy ekipa Gardiniego nie wypuściła już z rąk, spotkanie zakończył Sam Deroo, przebijając się przez blok rywali (25:23 i 3:0).

MVP spotkania został Łukasz Kaczmarek.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: plusliga.pl 

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Trefl Gdańsk 3:0 (25:21, 26:24, 25:23)

 

ZAKSA: Bieniek 9, Toniutti 2, Deroo 13, Sacharewicz 6, Kaczmarek 18, Śliwka 6, Zatorski (L), Stępień, R. Szymura, Koppers 1.

Trener: Andrea Gardini.

 

Trefl: Mijailović 11, Nowakowski 8, Muzaj 16, Schott 5, Grzyb 6, Janusz 3, Olenderek (L), Jakubiszak 1, Hebda.

Trener: Andrea Anastasi.

 

Sędziowie: M. Budzik, M. Weiner

 

MVP meczu: Łukasz Kaczmarek (ZAKSA)

 

Widzów: 3000

 

 

------------------------------------------

Źródło: zaksa.pl

Foto: plusliga.pl, PRESSFOCUS

 

Czytany 3651 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Trefl Gdańsk
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

Najnowsze



Odwiedza nas

Odwiedza nas 380 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane