Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Fenomenalny Bostic! Arka pokonuje TBV Start! - piątek, 07, grudzień 2018 21:41
Trefl myślami przy... świętach! - piątek, 07, grudzień 2018 23:15
Puchar już nie dla Arki! - wtorek, 04, grudzień 2018 23:19

Jedna połowa..., to za mało! Wyróżniony

  • czwartek, Paź 04 2018
  • Napisał 
Jedna połowa..., to za mało! Foto: Grzegorz Jędrzejewski

Dobra, wyrównana gra i remis... do przerwy, to jednak wszystko, na co stać było szczypiornistów Arki Gdynia.

Arka Gdynia, przed sezonem znacznie wzmocniła skład. Na papierze wygląda to znacznie lepiej, niż rok temu. Tylko na papierze. Drużyna nadal spisuje się słabo, a gracze z Brazylii, którzy mieli być liderami tego zespołu rozczarowują.

Drużyna chwilami gra naprawdę nieźle, zawsze jednak czegoś brakuje. W ostatniej kolejce punkty w Szczecinie uciekły ekipie Dawida Nilssona dosłownie w samej końcówce. W meczu z Piotrkowianinem Arka także nie grała źle. Po 12 minutach i trafieniu Rafała Jamioła prowadziła już 7:4. Od tej chwili jednak skontrowali goście, którzy w trzy minuty doprowadzili do remisu 8:8, po wyrównującej bramce Marcina Szopy. Rezultat remisowy utrzymał się do 30 minuty, co zapowiadało wielkie emocje po przerwie.

Po wznowieniu gry zawodnicy z Gdyni dążyli do zwycięstwa. Wykonywali coraz więcej rzutów. Niestety, brakowało im skuteczności. Na domiar złego bardzo słabo grali bramkarze miejscowych, co wykorzystywali goście. Mimo to na 12 minut przed końcową syreną po rzucie Krzysztofa Jasowicza, Arka miała jeszcze dwie bramki przewagi (29:27). Niestety, od tego momentu zaczęły dziać na parkiecie same złe rzeczy dla gospodarzy. Trzykrotnie zmuszeni byli grać w osłabieniu, z karnego spudłował Dawid Przysiek, co jakby podcięło gdynianom skrzydła. Tymczasem rywale odwrotnie, w ciągu siedmiu minut siedmiokrotnie pokonali bramkarza miejscowych. Sam Tomasz Mróz uczynił to cztery razy pod rząd. Prowadząc różnicą pięciu trafień goście całkowicie kontrolowali wydarzenia na boisku, ostatecznie wygrywając 37:33. Gdyński zespół pozostaje jedynym, który nie zaznał jeszcze słodyczy zwycięstwa i z pięcioma porażkami zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: agreczni.pl, Grzegorz Jędrzejewski

 

Arka Gdynia - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 33:37 (16:16)


Arka: Pieńczewski, Zimakowski - Rychlewski 8, Jasowicz 5, Kamyszek 5, Ćwikliński 5, Przysiek 3, Czaja 3, Jamioł 2, Janikowski 1, Souza 1 oraz Lisiewicz, Mollino.
Karne: 6/4.
Kary: 12 min.

Trener: Dawid Nilsson

 

Piotrkowianin: Procho, Schodowski - Sobut 8, Mróz 6, Szopa 5, Andreou 4, Nastaj 3, Iskra 2, Mastalerz 2, Woynowski 2, Kaźmierczak 1, Pacześny 1, Pożarek 1, Surosz 1, Tórz 1.
Karne: 2/1.
Kary: 10 min.

Trener: Dmytro Zinczuk

 

Sędziowie: Młyński, Puszkarski.


Widzów: 200.

 

Czytany 5689 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

Najnowsze



Odwiedza nas

Odwiedza nas 425 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane